Życie na bosaka!

Marzec 27th, 2013

Barefoot Books

Nancy Traversy – jest współzałożycielką i dyrektorką generalną firmy Barefoot Books, która wydaje książki dla dzieci. Małe wydawnictwo przekształciła w duże przedsiębiorstwo działające na globalnym rynku. Rok 2005 był przełomowy. Minęło właśnie 12 lat odkąd zaczęła wraz ze wspólniczką produkować i sprzedawać wysokiej jakości książki dla dzieci. Celem, do którego dążyła było stworzenie luksusowej marki literatury dla dzieci. Koncepcja tej marki opierać się miała na ekscytującej więzi emocjonalnej, jaka powstaje, gdy rodzice czytają dzieciom piękne książki. Nadszedł moment, w którym należało wyodrębnić markę i  doprowadzić do tego, by zajęła szczególne miejsce w ofercie sieci księgarni Borders.

Nancy wraz ze swoją wspólniczką – Tessy Strickland spotkały się z menedżerami do spraw marketingu w Borders. Powiedziały, że powinni stworzyć specjalne kąciki z książkami Barefoot Books w działach z literaturą dziecięcą. Rodzice mogliby zrelaksować się w nich i opowiadać swoim dzieciom historie z książek.
Przekonywała: Jeśli wystawicie nasze książki w jednym miejscu, sprzedacie ich więcej niż teraz, kiedy są rozproszone w całym dziale dziecięcym. Ważniejszą przyczyną jest jednak to, że Barefoot Boutique mógłby być ucieleśnieniem podstawowego przesłania marki: tworzenia więzi emocjonalnych z dziećmi za pomocą czytania książek. Nasza marka ucieleśnia tę więź. Uważamy, że sieć Borders mogłaby wziąć udział w jej tworzeniu.

Następnie Traversy opowiedziała menedżerom historię wydawnictwa Barefoot, która pokrywa się z osobistą historią Nancy i jej wspólniczki Tessy Strickland.

„Byłyśmy dwiema matkami próbującymi rozkręcić własne wydawnictwo publikujące książki dla dzieci, w których tekst i ilustracje byłyby jednakowo ważne. Byłyśmy dwiema kobietami wychowującymi siedmioro dzieci, a nie mężczyznami w  garniturach zarządzającymi przedsiębiorstwem. Byłyśmy autentyczne, pracowałyśmy w domu, starając się pogodzić obowiązki zawodowe z opieką nad rodziną i dziećmi. Nigdy nie oddzielałam pracy od życia prywatnego i  od rodziny. Misję naszego wydawnictwa można było zawrzeć w opowieści o  bosym (ang. barefoot) dziecku poznającym swój świat wewnętrzny oraz zewnętrzne otoczenie razem z mamą i za pomocą jej książek. <strong>Bosi ludzie mają lepszy kontakt ze sobą oraz z naszą planetą</strong>. Są wolni i dzicy, związani z Matką Ziemią i z innymi ludźmi. Od samego początku obie przeżywałyśmy i opowiadałyśmy tę historię za pośrednictwem naszej firmy i razem z naszymi rodzinami”.

Jednak odpowiedź menedżerów sieci Borders brzmiała:

„Nie możesz stworzyć marki wydawnictwa. Książki nie mają marek. W branży wydawniczej to nie przejdzie. Jesteś szalona!”.

Nancy zrezygnowała ze współpracy z siecią Borders. Ludzie z branży wydawniczej mówili jej, że popełniła zawodowe samobójstwo. Wielkie sieci rządzą dystrybucją książek i panuje powszechne przekonanie, że wydawca pozbawiony ich wsparcia może w zasadzie zwijać interes.

Jednak tak naprawdę była to najlepsza sytuacja, jaka mogła się im przydarzyć. Dzięki temu odkryły całkiem nowe podejście do marketingu i dystrybucji książek.

Traversy wspomina:

„Dostawałyśmy e-maile, listy i odręczne kartki z  podziękowaniami od matek, które pisały: »Dzięki Bogu jest wreszcie ktoś, kto wydaje porządne książki dla dzieci. Dbacie o to, żebym mogła nawiązać kontakt emocjonalny z dzieckiem poprzez czytanie książek i  dzielenie się z nim pięknem. Niewielu wydawców zwraca na to uwagę«. Okazało się, że wszystkie te kobiety powtarzają naszą historię, uwzględniając w niej własne doświadczenia. Gdybyśmy potrafiły to wykorzystać, mogłybyśmy rozprowadzać nasze książki bez pomocy dystrybutorów. Klientki tworzyłyby sieć dystrybucyjną i marketingową! Wtedy właśnie przyszła mi do głowy koncepcja życia na bosaka”.

Nancy wytłumaczyła, że „życie na bosaka” oznacza pracę w domu i utrzymywanie odpowiedniej równowagi między życiem zawodowym a osobistym. Dla każdego „życie na bosaka” oznacza coś innego jednak istotą tego pojęcia są takie wartości jak emocjonalna więź, życie we wspólnocie, czytanie, dzielenie się wzruszeniami, kreatywność i świadomość.

Kiedy Traversy poprosiła swoje klientki, żeby zostały „ambasadorkami Barefoot”, odzew był natychmiastowy.

„Informacje o naszych książkach od razu zaczęły się rozchodzić pocztą pantoflową. Klientkom podobało się to, że kiedy o nich mówią, opowiadają wprawdzie naszą historię, ale wzbogaconą o ich własne doświadczenia. Dzięki temu ich zaangażowanie było bardzo autentyczne i bezpośrednie oraz inspirowało wiele osób do przyłączenia się do naszej sieci”.

„Życie na bosaka” samo w sobie jest najlepszą nagrodą. W 2008 roku, mimo kryzysu, sprzedaż książek Barefoot Books w Ameryce Północnej wzrosła o  prawie 40%. Książki tej marki są dziś sprzedawane w firmowym sklepie w  Bostonie oraz przez niezależne księgarnie, a także za pośrednictwem indywidualnych przedstawicieli.

Ponad 2000 ambasadorek Barefoot generuje ponad 20% przychodów firmy. Ta grupa sprzedawców stanowi najszybciej rozwijający się segment przedsiębiorstwa i przez swój zapał do opowiadania historii przekształca misję Barefoot Books w niekończącą się opowieść.

Tę historię przeczytałam w książce „Zwycięskie opowieści” (Peter Guber). To niemal historia naszej firmy – tak bardzo jest mi bliska. Gdy wydawnictwo Złote Myśli rozpoczynało swoją działalność – zaczynaliśmy ją „na bosaka” – większość z nas pracowała w domowym zaciszu, blisko rodziny i dzieci, w  zgodzie z sobą samym. Te wartości są dla nas bardzo bliskie. Część zespołu nadal pracuje w domu, kreatywność czerpiemy m.in. ze spotkań z  innymi ludźmi. Czytamy bardzo dużo. Stawiamy na świadomość i rozwój.

Sytuacja na rynku księgarskim jest specyficzna – duże sieci księgarskie dyktują warunki. Od początku istnienia ZM działaliśmy w sposób innowacyjny i nie byliśmy związani z żadną siecią. Naszą siłą napędową byli i są Partnerzy. Obecnie ZM przechodzą szereg transformacji – tworzymy marki naszym książkom, by jeszcze lepiej wskazywać na to, co dla nas istotne – rozwój, który jest siłą napędową do życia na wysokim poziomie. Wszak to ciągły rozwój jest gwarantem podejmowania lepszych decyzji, dbania o  to, by jakość naszego życia nas zadowalała. I zawsze to chcieliśmy i  nadal chcemy komunikować poprzez nasze poradniki.

I jeszcze jeden ważny punkt tej opowieści jest mocno związany z działalnością Złotych Myśli – poszukujemy „ambasadorów rozwoju”– osób, które będą chciały razem z  nami tworzyć markę książek „rozwoju”. Osób, które wiedzą, że w obecnym czasie ciągły rozwój jest potrzebny do życia niczym oddychanie. Osób, które poniosą razem z nami misję ciągłego rozwoju coraz dalej i dalej. Tak, by każdy Polak miał szansę otrzymać od nas „wędkę”, z którą poradzi sobie niezależnie od czynników zewnętrznych, kryzysów, lepszych lub gorszych dni.

Jeśli widzisz siebie wśród „ambasadorów rozwoju” – zostaw poniżej swój komentarz. Udzielimy Ci koniecznego wsparcia. Pomożemy stworzyć „stoiska rozwoju”. Zapewnimy niezbędne materiały. Zorganizujemy szkolenie z produktów. Możesz nieść misję rozwoju dalej. Dołączysz?

Kategorie: Ciekawostki

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Feed

http://autor.zlotemysli.pl / Życie na bosaka!